Co-packing to zlecenie firmie zewnętrznej pakowania, przepakowywania lub oznakowania gotowych produktów. Wykonawca, czyli co-packer, przyjmuje towar od producenta, importera lub dystrybutora. Następnie przygotowuje go według ustalonej instrukcji: łączy produkty w zestawy promocyjne, nakleja polskie etykiety albo składa ekspozytory. Gotowy towar wysyła do sklepów, centrów dystrybucyjnych lub klientów końcowych.
W naszym magazynie pod Wrocławiem co-packing łączymy ze składowaniem i transportem. Dlatego opisuję go z perspektywy operatora logistycznego. W artykule wyjaśniam, jakie prace obejmuje ta usługa i czym różni się od pakowania na linii produkcyjnej. Pokazuję też, jak przebiega projekt i o jakich przepisach trzeba pamiętać, zanim towar trafi na półkę.
Skąd pochodzi nazwa co-packing?
Termin pochodzi od angielskiego contract packing, czyli pakowania kontraktowego. W ofertach spotkasz też zapis „copacking”, a w polskiej praktyce magazynowej określenia „konfekcjonowanie” i „usługi VAS” (value added services, usługi o wartości dodanej), albo "przepakowanie".
Role w takiej współpracy są jasno podzielone. Zleceniodawca zachowuje markę, specyfikację produktu i odpowiedzialność za informacje na opakowaniu. Co-packer zapewnia ludzi, powierzchnię, organizację pracy i kontrolę jakości, a jeśli tak ustalono, także materiały opakowaniowe. Skala projektów bywa bardzo różna. Czasem trzeba okleić etykietami dwa tysiące kartonów z jednej dostawy, a czasem przygotować kilkadziesiąt tysięcy zestawów prezentowych na sezon świąteczny.
Jakie prace obejmuje co-packing?
Zakres usługi zależy od produktu i od tego, gdzie towar ma trafić. Najczęściej wykonujemy następujące operacje:
| Operacja | Na czym polega | Typowa sytuacja |
| Stickerowanie (etykietowanie) | naklejanie etykiet z tłumaczeniem, danymi importera, kodem kreskowym lub ceną | towar z importu, zmiana dystrybutora |
| Tworzenie zestawów (kitting) | łączenie kilku produktów w jedną jednostkę sprzedaży | zestawy prezentowe, pakiety „produkt + gratis” |
| Dodawanie insertów | wkładanie ulotek, próbek, kuponów lub gratisów | kampanie promocyjne |
| Przepakowywanie | przełożenie towaru z opakowań zbiorczych do mniejszych albo zmiana liczby sztuk w kartonie | wymagania sieci handlowej, sprzedaż internetowa |
| Foliowanie i banderolowanie | łączenie produktów folią termokurczliwą lub banderolą | multipaki, oferty „3 w cenie 2” |
| Składanie standów | montaż ekspozytora i wypełnienie go towarem | akcje promocyjne w sieciach handlowych |
| Kontrola jakości i sortowanie | sprawdzenie ilości, stanu i oznakowania, oddzielenie sztuk wadliwych | przyjęcie dostawy z importu, obsługa reklamacji |
| Paletyzacja według wymagań odbiorcy | ułożenie kartonów zgodnie ze schematem odbiorcy i oznakowanie palety etykietą logistyczną | dostawy do centrów dystrybucyjnych |
W jednym zleceniu operacje zwykle się łączą. Przykładowy projekt dla sieci handlowej obejmuje przepakowanie produktów, złożenie standów, wypełnienie ich towarem, paletyzację i oznakowanie palet zgodnie z instrukcją sieci.
Co-packing w magazynie, na linii produkcyjnej i w przemyśle – czym się różnią?
Nazwą „co-packing” określa się w praktyce trzy różne usługi. Każda wymaga innej infrastruktury i innych uprawnień, dlatego przed wysłaniem zapytania warto ustalić, której potrzebuje klient.
| Model | Z czym pracuje wykonawca | Typowe operacje | Czego potrzebuje wykonawca |
| Co-packing logistyczny (magazynowy) | produkty już zamknięte w opakowaniach jednostkowych | etykietowanie, zestawy, standy, przepakowanie, kompletacja | magazyn, system WMS, przeszkolony zespół, dostęp do transportu |
| Co-packing produkcyjny | produkt w masie przed zapakowaniem, np. żywność, kosmetyki, leki | napełnianie, porcjowanie, blistrowanie, pakowanie w opakowanie bezpośrednie | linie pakujące, warunki higieniczne, uprawnienia branżowe (w farmacji zgodność z GMP) |
| Pakowanie przemysłowe (industrial packing) | maszyny, części, ładunki ciężkie i nietypowe | dobór i wykonanie skrzyń, mocowanie, zabezpieczenie do transportu | stolarnia, opakowania zgodne z ISPM 15 w eksporcie, doświadczenie w transporcie |
Operator logistyczny pracuje najczęściej w pierwszym i trzecim modelu. Jeżeli pakowanie wymaga kontaktu z otwartą żywnością, kosmetykiem czy lekiem, trzeba szukać zakładu produkcyjnego z odpowiednimi uprawnieniami.
Kiedy warto zlecić co-packing firmie zewnętrznej?
Co-packing sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy praca jest zmienna, krótka lub wymaga dużej liczby rąk w krótkim czasie. Najczęściej zgłaszają się do nas firmy w takich sytuacjach:
- Kampanie promocyjne i sezonowe. Zestawy świąteczne czy gratisy dołączane do produktu powstają w krótkich seriach. Własny zespół trzeba by zatrudnić na kilka tygodni, a potem go rozwiązać.
- Wymagania sieci handlowych. Sieci określają liczbę sztuk w kartonie, schemat palety, sposób oznakowania i termin dostawy. Towar trzeba więc przygotować pod konkretnego odbiorcę.
- Import spoza Polski. Produkty sprowadzane z Azji mają często oznakowanie w języku angielskim lub chińskim. Przed sprzedażą konsumentom trzeba je okleić polską etykietą.
- Sprzedaż internetowa. Sklep kupuje towar w kartonach zbiorczych, a sprzedaje pojedyncze sztuki lub zestawy.
- Zmiany na rynku. Nowy dystrybutor, zmiana danych na etykiecie albo dopisanie ostrzeżenia wymagają ponownego oznakowania całego zapasu.
Przykład importowy wygląda tak. Firma sprowadza kontener akcesoriów kuchennych. Po przeprowadzeniu przez agencję odprawy celnej towar trafia do magazynu. Tam towar otrzymuje polskie etykiety, a produkty z dużych opakowań transportowych dzielimy na mniejsze partie. Tak przygotowany towar czeka w magazynie na dalszą dystrybucję do sklepów. Drogę takiego ładunku do Polski opisaliśmy w artykule Podróż kontenera z Chin do Polski krok po kroku.
Ten przykład pokazuje też zaletę co-packingu wykonywanego w magazynie, w którym towar jest składowany. Odpada wtedy jeden transport i jeden przeładunek między magazynem a zakładem pakującym. Każdy dodatkowy przewóz kosztuje, wydłuża termin i zwiększa ryzyko uszkodzenia towaru.
Własne pakowanie opłaca się zwykle przy dużym i stałym wolumenie, niezmiennym formacie opakowania oraz przy produktach, które wymagają specjalistycznej maszyny pracującej przez cały rok.
Jak przebiega projekt co-packingowy?
Każdy projekt prowadzimy według tego samego schematu. Najwięcej błędów zdarza się na etapie ustaleń, dlatego poświęcamy im najwięcej uwagi.
- Zapytanie i specyfikacja. Ustalamy, jaki to produkt, ile sztuk obejmuje zlecenie, jakie operacje trzeba wykonać, kto dostarcza materiały, dokąd towar ma trafić i na kiedy. Zdjęcia produktu i instrukcja odbiorcy (np. sieci handlowej) bardzo skracają ten etap.
- Wzorzec. Przygotowujemy próbny egzemplarz zestawu lub oznakowanego produktu, a klient go zatwierdza. Zatwierdzony wzorzec służy potem do kontroli każdej partii.
- Materiały. Uzgadniamy, kto zamawia etykiety, kartony, folie i wypełniacze. Zalecamy niewielką nadwyżkę materiałów, bo część etykiet i kartonów odpada przy rozruchu.
- Przyjęcie towaru. Liczymy dostawę, sprawdzamy stan opakowań i zgodność numerów partii oraz dat ważności z dokumentami.
- Realizacja. Planujemy obsadę i zmiany tak, aby zdążyć przed terminem wysyłki. Wydajność zależy od liczby czynności przy jednej sztuce.
- Kontrola jakości. Porównujemy gotowe sztuki z wzorcem, sprawdzamy próby losowe i skanujemy kody kreskowe, żeby potwierdzić ich czytelność.
- Paletyzacja i wysyłka. Towar wyjeżdża do odbiorcy albo wraca na miejsce składowania. Na koniec rozliczamy zużycie materiałów i przekazujemy raport.
Wycena zależy od liczby i rodzaju operacji przy jednej sztuce, wielkości serii, terminu, materiałów oraz wymagań odbiorcy dotyczących paletyzacji i oznakowania. W branży stosuje się najczęściej stawkę za sztukę lub za roboczogodzinę. Materiały rozlicza się osobno.
O jakich przepisach trzeba pamiętać przed zleceniem co-packingu?
Co-packer wykonuje pracę według instrukcji. Treść etykiety, kod kreskowy i zgodność opakowania z przepisami zależą jednak w dużej mierze od zleceniodawcy. Te kwestie warto ustalić przed startem projektu.
W jakim języku musi być oznakowanie?
Towar sprzedawany konsumentom w Polsce musi mieć oznakowanie w języku polskim. Zgodnie z art. 7a ustawy o języku polskim obowiązek ten obejmuje nazwę towaru, ostrzeżenia i informacje dla konsumentów wymagane przepisami, instrukcje obsługi oraz informacje o właściwościach towaru. Opisy obcojęzyczne muszą mieć jednocześnie polską wersję. Przestrzeganie tych zasad kontrolują m.in. UOKiK, Inspekcja Handlowa oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
W przypadku żywności obowiązuje dodatkowo rozporządzenie (UE) nr 1169/2011. Informacje obowiązkowe podaje się w języku łatwo zrozumiałym dla konsumentów państwa, w którym produkt jest sprzedawany. Odpowiada za nie podmiot, pod którego nazwą żywność trafia na rynek, a gdy ten działa poza UE – importer. Dlatego treść etykiety przygotowuje i zatwierdza zleceniodawca, a co-packer odpowiada za jej prawidłowe naklejenie.
Czy zestaw produktów potrzebuje nowego kodu kreskowego?
Najczęściej tak. Według zasad GS1 zestaw złożony na stałe z dwóch lub więcej produktów, sprzedawany jako jedna jednostka, nazywa się asortymentem predefiniowanym. Taki zestaw otrzymuje własny numer GTIN (kod EAN). Każda zmiana składu zestawu, np. wymiana jednego produktu na inny, wymaga nadania nowego numeru.
Inaczej wygląda promocja ograniczona w czasie, np. opakowanie z napisem „oferta specjalna”. W takim przypadku nowy GTIN otrzymuje opakowanie zbiorcze (karton lub paleta), a produkt detaliczny zachowuje dotychczasowy numer.
GTIN nadaje właściciel marki, czyli firma odpowiedzialna za deklaracje na produkcie. Co-packer drukuje lub nakleja kody, które otrzyma od zleceniodawcy. Numery warto zamówić w GS1 Polska z wyprzedzeniem, zanim ruszy pakowanie.
Co zmienia rozporządzenie PPWR?
Od 12 sierpnia 2026 r. stosuje się unijne rozporządzenie 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR). Dla co-packingu szczególnie istotny jest art. 24. Od 1 stycznia 2030 r. lub trzy lata po wejściu w życie aktów wykonawczych (liczy się późniejsza z tych dat) pusta przestrzeń w opakowaniach zbiorczych, transportowych i e-commerce nie może przekraczać 50%. Wypełniacze, takie jak papier, poduszki powietrzne czy folia bąbelkowa, liczą się jako pusta przestrzeń.
Obowiązek ten spoczywa na podmiocie, który napełnia opakowanie. Przy co-packingu może to być wykonawca usługi. Z kolei firma, której nazwa lub znak towarowy znajduje się na opakowaniu, może zostać uznana za jego producenta w rozumieniu PPWR. Przy nowych projektach warto więc zapisać w umowie, kto dobiera format kartonów i kto odpowiada za dokumentację opakowań. Warto też już teraz projektować zestawy tak, aby kartony pasowały do zawartości.
Jak wybrać firmę do co-packingu?
Przed podpisaniem umowy sprawdź:
- doświadczenie z podobnym towarem, czyli z produktami o zbliżonej wielkości, wartości, kruchości i wymaganiach temperaturowych,
- czy magazyn i transport są w jednym miejscu, bo każdy dodatkowy przewóz podnosi koszt i wydłuża termin,
- system magazynowy i raportowanie, czyli dostęp do stanów, numerów partii i dat ważności,
- możliwość zwiększenia obsady w szczycie sezonu bez przesuwania terminów,
- procedurę wzorca i kontroli jakości, czyli sposób zatwierdzania próbki i częstotliwość kontroli,
- zasady odpowiedzialności za towar i zakres ubezpieczenia,
- lokalizację względem dostawców i odbiorców,
- przejrzystą wycenę, z osobno podanymi stawkami za operacje i materiały.
Co-packing w Zet Group
W hali wysokiego składowania w Domasławiu pod Wrocławiem, o powierzchni ponad 2 000 m² i położonej 8 km od węzła Wrocław-Południe, wykonujemy co-packing, stickerowanie i składanie standów. Prace łączymy ze składowaniem, konsolidacją ładunków i dalszym transportem, więc towar nie musi krążyć między kilkoma firmami. Obsługujemy także pakowanie ładunków nietypowych, również bezpośrednio w zakładzie klienta. Posiadamy własną produkcję opakowań transportowych – właśnie tam powstają palety i skrzynie.
Jeśli planujesz kampanię promocyjną, oznakowanie towaru z importu albo przygotowanie dostaw do sieci handlowej, opisz nam swój projekt przez formularz kontaktowy. Przygotujemy wzorzec i wycenę.